Kompedium Wiedzy

Tą częśc strony chcę przeznaczyc, na blizsze zrozumienie psow jakimi sa Alaskan Malamuty, a także ich historię, sposób w jaki powinno się je wychowywac, pielęgnowac i szereg innych informacji.

Będzie to troszkę przedstawione w nieco inny sposób niż spotkac mozecie na co dzień w literaturze czy stronach www.

Mam nadzieję, że się spodoba :)

Ten dział stale będzie rozszeżany o nowe tematy, a zatem zapraszam do lektury.

TEMATY:

1 - Moje Przemyślenia
2 - Daleko Wstecz
3 - ...

1 - MOJE PRZEMYŚLENIA

Czy kiedykolwiek i ktokolwiek pośród Was, zastanawiał się nad psem, który nie wykonuje wypowiedzianego przez Was polecenia kiedy go o to prosimy? Dla mnie to w pewnym sensie spacer... do piekła.

Wydaje się, że on albo zapomniał wszystko, czego go nauczyłam, albo ma na to wpływ nie wyjaśniona i tymczasowa utrata słuchu i to w najbardziej nieodpowiednim momencie.

Co dziwne, nie ma to nic wspólnego z konkursami posłuszeństwa, bo tam na egzaminach potrafi paśc do naszych stóp, w oczekiwaniu na nową komendę. Niektóre psy, są bezwarunkowo i w każdym momencie posłuszne, ale nie Alaskan Malamute.

Cóż to za pies, powrzechnie skrytykowany, a jednocześnie jest tak piękny, że zapiera dech w piersiach i powoduje usmiech na mojej twarzy, który jest wrażliwy i mądry?

Czy taki pies zasługuję na taka krytykę?

Jeżeli tym psem jest Alaskan Malamute - to on ZAWSZE słucha, przyjmuje i rozumie każde wypowiedziane przez nas slowo i wykonany kazdy nasz gest.

Dla mnie Malamut jest ponad tymi wszystkimi słuzbowymi psami, ponieważ on nie wykonuje ślepo naszych poleceń - on je przemyśli zanim wykona, Malamut jest wspaniałym partnerem, ale na to partnerstwo z nim musimy zasłużyc.

Dlaczego?

Od tysiecy lat Malamuty współpracowały z człowiekiem, ewolucja wykształciła w Malamutach bardzo dawno temu myślenie...

One używały mózgu - myślenia do ochrony ludów Arktyki. Poprzez wykonywanie znaczących misji, jak polowania, ciągnięcie ciężkich obładowanych sań, a komendy do wykonania padały okazjonalnie podczas zabaw z mieszkańcami wioski.

Malamuty nie były oszczędzane przez naturę...- (ale o tym w kolejnym dziale)

Skorzystam teraz ze sceny przytoczonej przez Betsy Sikora Siino w jednej z jej książęk mianowicie sceny z filmu Król Lew - sceny w której tata młodego Simby uczy go, że gwiazdy to poprzedni królowie, którzy są tam zawsze kiedy tylko na nie spojrzy, są po to aby pomóc wskazac drogę i go chronic, gdziekolwiek by nie był.

To jest doskonałe odzwierciedlenie moich wyobrażeń, że tak samo jest z malamutami, że mimo tego iż są "rozsypane" po całym świecie, to kiedy zadumane patrzą dalej niż sięga wzrok, lub patrzą na gwiazdy lub w stronę "tańczącej" zorzy polarnej, czują bliskośc przodków, która nie pozwala im zatracic osobowości i wskazuje drogę wydeptaną przez tysiące lat, którą powinny iśc - drogę odpowiedzialności, mądrości czy chociażby tej niesforności.

Malamut to pies pierwotny, w genach wychowany przez srogą arktyczną naturę, mający poważne misje, które musiały zakończyc się sukcesem - doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Wiedział, że to na nim oparte było ludzkie życie w arktyce - gdyby nie było tam psów, nie byłoby ludzi...

Decydując się na Malamuta nie oczekujmy zatem, że będzie to pies na rozkazy - doceńmy jego miłośc a zarazem dzikość, oddanie i niezależnośc a przede wszystkim jego mądrośc.

2 - DALEKO WSTECZ


...Wzywamy ostatnią granicę ziemi pólnocnego słońca. Ale dla tych, którzy rozumieją i kochają psy...
...- Betsy Sikora Siino

Alaska to znacznie większe, obszerniejsze, mroźne pustkowie, a niżeli można by sobie wyobrażac usytuowane na krańcu świata
- to dom wspaniałych Alaskan Malamute
- to prawdziwy początek tych psów, które pozostają nie do końca odkrytą tajemnicą.

Wszyscy mamy przywilej, aby poznac początki przodków wszystkich północnych ras, które żyły pośród wczesnych przedstawicieli naszych gatunków przez tysiące lat, a ponieważ byli od siebie zależne, stosunki pomiędzy nimi były dobre. To one najprawdopodobniej były jednymi z pierwszych udomowionych ras "psów".

W świetle tak bogatego dziedzictwa Malamutów rzeźbionego od wieków, jak nie tysiącleci, prawdą która mówi, że malamuty przywołane są z Kotzebue Sound na alaskańskim północno-zachodnim wybrzeżu.

Malamuty maja swoja nazwę od rodowitych eskimosów lub inuitów zamieszkujacych tamte tereny, tych ludzi nazywano "Mahlamuits" lub "Mahlemuts".

Ich arktyczna ojczyzna - kraina małej roślinności, bezlitosnych temperatur, dalekich do przebycia dystansów, przez zabójczo mroźną tundrę, skłaniała ich do współpracy i poleganiu na psach.

Na nich właśnie spoczywało ludzkie życie, to one były używane do ciagnięcia ciężkich sań, podczas koczowniczych wędrówek, pomagały polowac na dużą zwierzynę, jak niedźwiedzie polarne, morsy, łosie i wiele innych... Na tym jednak się nie kończyło. Psy miały za zadanie dostarczyć upolowaną wcześniej zwierzynę przez mroźne temperatury snieg i lód, do wiosek zwykle oddalonych wiele kilometrów.

Eskimosi potrzebowali psów po to by życ, bo bez psów ludzie w tamtych rejonach nie mieli by szans na przetrwanie.

Malamuty, często są nazywane wilczymi psami, zapewne poprzez swoja wytrzymałośc i niezależnośc, a przede wszystkim dlatego, iz w różnych zapiskach często napotykamy na odnotowane sytuacje, w których to Eskimosi opisuja krzyżowanie malamutów z wlkami.

Psy odczuwały na sobie wielki obowiązek, bowiem od nich zależało ludzkie zycie. Malamuty zatem musiały byc muskularne, posiadac nienaganny instynkt, wytrzymałośc, największym dla nich atutem była nie prędkośc lecz siła i wytrzymałośc, aby sprostac zarówno krytycznym temperaturom jak i odległościom.

Mimo muskularnej budowy i sile, Malamuty posiadaja wspaniały metabolizm, dzięki któremu maja mniejsze zapotrzebowanie na pożywienie a niżeli którykolwiek takiej samej wielkości pies, od którego oczekiwalibyśmy takiego samego wysiłku.


Ciąg dalszy wkrótce...